Wypożyczalnia odtwarzaczy cyfrowej książki mówionej dla osób niewidomych i słabowidzących – Edycja 2016

 

P  O  L  E  C  A  M  Y

darmowy eBook fantasy do pobrania

Książnica Pruszkowska korzysta ze środków Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Co dalej z „Salonikiem z kulturą”?

11 grudnia w Spółdzielczym Domu Kultury przy ul. Hubala 5 odbyła się kolejna, bodaj już trzydziesta premiera „Saloniku z kulturą”, najstarszej cyklicznej imprezy kulturalnej w Pruszkowie. „Salonik” bawi i inspiruje Pruszkowiaków od 15 lat, prezentując wartościową twórczość w zakresie poezji, piosenki i kabaretu.

Ja nazywam się Antoni Muracki i jestem pomysłodawcą tej sceny, starając się w ciekawy sposób przybliżać Państwu najciekawsze zjawiska artystyczne. Przez te 15 lat gościliśmy na scenie „Saloniku” wielu znakomitych gości, czasem nawet zagranicznych, grali znakomici muzycy jazzowi i klasyczni, śpiewali artyści wybitni i utytułowani. A najważniejsze, że wraz z publicznością stanowiliśmy jedną rodzinę, którą łączy sztuka.

Nie inaczej było 11 grudnia. Piękne pieśni śpiewał Jacek Beszczyński, czarując swoimi tłumaczeniami Okudżawy. Licznie zgromadzona publiczność, która przebrnęła przez śniegi i zawieje, dobrze też bawiła się przy moich autorskich pieśniach. Całość dopełnił dowcipny i refleksyjny momentami występ kabaretu „TON” z Bielska-Białej, pod światłym przywództwem Piotra Skuchy.

 

 

 

fot. A. Kalicy i T. Malczyk

 

Oto pełen skład kabaretu: Piotr Skucha – ojciec założyciel, autor i reżyser. Standuper znany z kabaretu DŁUGI, cyklicznych audycji radiowej Trójki („Parafonia”, „To się nadaje”, „Móżdżek po polsku”) i programów telewizyjnych („HBO Na Stojaka”, „Skauci Piwni”, „Kanał 5”, „Kraj się śmieje”). Na scenie od ponad trzydziestu lat. Pozostali uważają, że jest ważny. On nie, chociaż waży sporo, przez co jest zauważalny. Z tłumu wystaje. Od góry.

Juliusz Wątroba – autor, poeta, satyryk, felietonista. Laureat ponad stu konkursów literackich, w tym międzynarodowych. Arcymistrz krótkich form, ulubieniec publiczności. Wydał ponad czterdzieści tomów wierszy, felietonów i fraszek. Współpracuje z wieloma pismami, miał własną kolumnę w legendarnych „Szpilkach”. Prezes oddziału śląskiego Związku Literatów Polskich. Nestor zespołu, żywioł na scenie. Waży niewiele, ale jego słowa mają wagę.

Gabriela Jaskuła – aktorka, nauczycielka i performerka. Kilkunastoletnie doświadczenie teatralne (Teatr Grodzki, Teatr Kontrast) i kabaretowe (kabaret „Bez Sensu”). Potrafi zagrać każdą postać, czasem kilka naraz. Za kulisami poukładana, na scenie nieprzewidywalna. Huragan zmysłów i emocji. Waży nawet mniej niż Juliusz, ale nikt jej nie lekceważy.

Zuzanna Glądys – najmłodsza i najbardziej nieobliczalna artystka w zespole. Ciągle się uczy, ale na trąbce gra jak z nut i świetnie trzyma ton. Śpiewa, tańczy, zaskakuje. Co do wagi nie ma uwag, ale jej odwaga powoduje tremę u widzów, a uśmiech obezwładnia.

Błażej Olma – aktor (Teatr Marzeń, Kwartet Bermudzki), wokalista (m.in. grał jedną z głównych ról w kultowym musicalu „Rocky horror show” w warszawskim „Och Teatrze”). Zabawny gość, mistrz drugiego planu widziany wiele razy na telewizyjnych ekranach, przez co każdy widz myśli, że go dobrze zna, ale nie może sobie przypomnieć skąd, bo Błażej ciągle chudnie. Dlatego na razie nie waży się w ogóle.

To prawie trzygodzinne spotkanie w „Saloniku” mogło być w tym miejscu ostatnim, bo sala na Hubala 5 zmienia właściciela. Czy uda się ocalić naszą cykliczną imprezę w Pruszkowie? Kto wie.. Czy jest nam potrzebna inteligentna rozrywka, mądra piosenka z tekstem i melodią? Oczywiście, że jest, ale czy wiedzą o tym ci, którzy decydują o kształcie pruszkowskiej kultury?

Zakończę pointą, pochodzącą z mojego ostatniego hymnu „Salonikowego”:

Co się stanie z „Salonikiem” w latach przyszłych

Gdzie pieniędzy na kulturę przyjdzie szukać?

W sprawie gustów wciąż równamy do najniższych

Ciepłe piwko i muzyczka Martyniuka…

Ale spójrzmy na tę sprawę z innej strony-

Bo byliśmy przecież z Państwem tyle lat:

Prawdziwymi artystami stał „Salonik”,

Aż wzruszenia pod powieką błyszczy łza”.

 

Antoni Muracki