Wypożyczalnia odtwarzaczy cyfrowej książki mówionej dla osób niewidomych i słabowidzących – Edycja 2016

 

P  O  L  E  C  A  M  Y

darmowy eBook fantasy do pobrania

Książnica Pruszkowska korzysta ze środków Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

BEATLEMANIA




6 czerwca w Sali Koncertowej Młodzieżowego Domu Kultury wspominaliśmy zespół The Beatles


Naszym gościem był Marek Szpejankowski – komorowianin – autor książki Beatlemania, opętanie czy obłęd?



Szpejankowski jest pasjonatem, beatlomaniakiem – co znalazło wyraz w jego prezentacji książki.


Na spotkanie z nim przyszli również wielbiciele zespołu,

ale nie zabrakło również oponentów, nie do końca przekonanych o wielkości chłopców z Liverpoolu…

A część sali zachowała trzeźwą rezerwę.


Autor wszystkim musiał stawić czoła, by obronić swoje stanowisko: The Beatles byli Geniuszami.

O czym jest tak głęboko przekonany, że z politowaniem traktuje wszelkie próby obalenia legendy.


Na koniec jednak osiągnęliśmy porozumienie


Autor podpisywał swoje książki


Złożył również wpis w Księdze Pamiątkowej


Wieczór oprócz wymiany poglądów na muzykę pop, stworzył okazję do spotkań po latach,

a także poznania nowych, interesujących ludzi.



______________________________________________________________________________________________



 

Zespół The Beatles to jedna z największych ikon kultury masowej, której początek można wiązać z debiutem Elvisa Presleya w połowie lat 50. XX wieku. Potem ruszyła lawina like a rolling stone. W ciągu kilku lat świat całkowicie się zmienił i już nigdy nie był taki jak przedtem. Żywiołowo w Wielkiej Brytanii i w USA (a potem w innych krajach) zaczęły powstawać tysiące zespołów grających nową muzykę, tworzących całkiem nową estetykę, wyrażających emocje i marzenia młodych ludzi, ale i wpływających na ich styl życia. Większość z tych zespołów rozpadła się po nagraniu jednej czy dwóch płyt i nikt dziś o nich nie pamięta, ale niektóre przeszły do historii i będą żyć wiecznie poprzez swoje piosenki.

Marek Szpejankowski przybliża ich historię, mierzy się z legendą i próbuje wyjaśnić fenomen zjawiska. Bo The Beatles, to zjawisko.

 

 

Od Autora

Moja przygoda z Beatlesami rozpoczęła się w roku 1968. Wcześniej słuchałem ich przebojów na pry-watkach i zabawach, podpatrywałem zainteresowania starszego brata, wolałem jednak inne zespoły. Dopiero gdy brat zwrócił mi uwagę na melodyjność i ekspresję piosenek Beatlesów, postanowiłem uważniej się im przysłuchiwać i… zaczęło się!

Od momentu zainteresowania się muzyką Beatlesów podkradałem bratu płyty, aby w ciszy słuchać ich piosenek i korzystając z domowego pianina, ze słuchu przelewałem melodie na klawisze.

Nie muszę wspominać, że wszelkie szkolne uroczystości, to były moje popisy przy pianinie. To samo było w popularnym ogólniaku. W tamtym też okresie wstąpiłem do poważnego zespołu, który koncertował na terenie Warszawy, a po rozsypaniu się grupy byłem klawiszowcem w popularnych „Trapistach”, grających utwory Katarzyny Goertner podczas mszy św. w kościele w Podkowie Leśnej.

Jak wielu młodych ludzi  połknąłem bakcyla i oszalałem na punkcie grupy. Kolekcjonowałem płyty, uzupełniałem taśmotekę, zbierałem zdjęcia, plakaty, słowem wszystko, co miało jakikolwiek związek z Beatlesami. Wykonywałem ich piosenki w zespole Korundy działającym w latach 1968—1978 w Pruszkowie, a od roku 1990 byłem jednym z najzagorzalszych członków ogólnopolskiego fan clubu The Beatles w Lublinie.

Do napisania książki namówił mnie również brat. Odziedziczywszy po nim archiwum składające się z kilkuset wycinków prasowych, dołożyłem to, co sam zebrałem  i postanowiłem wszystko uporządkować, bo w natłoku papierów nie zawsze mogłem natrafić na to, czego szukałem. Zacząłem od posegregowania informacji i poukładania ich chronologicznie, a następnie ich weryfikacji. Bardzo pomocnymi w tej pracy okazali się moi bliscy przyjaciele- Ania Leśniewska, Janusz Kulik i Sławek Wrzesiński, którym pragnąłbym w tym miejscu złożyć gorące podziękowania.  Nie udało mi się jednak wyeliminować wszystkich nieścisłości i rozbieżności (wszak nawet brytyjscy biografowie Beatlesów też nie zawsze są zgodni w podawaniu różnych informacji o chłopcach z Liverpoolu). Kilka lat temu nawet Wojciech Mann powiedział:

 

„… Nie jestem przekonany czy istnieje na świecie książka o zespole, w której wszystko w stu procentach odpowiadałoby prawdzie historycznej…”

 

Nie ustrzegłem się również, być może, powierzchownych ocen zespołu— zjawiska beatelmanii,  ale książka ta jest moją prywatną próbą oddania hołdu muzyce zespołu The Beatles. Muzyce, która nigdy i przez nikogo nie będzie wykonywana tak mistrzowsko.