Wypożyczalnia odtwarzaczy cyfrowej książki mówionej dla osób niewidomych i słabowidzących – Edycja 2016

 

P  O  L  E  C  A  M  Y

darmowy eBook fantasy do pobrania

Książnica Pruszkowska korzysta ze środków Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

Nagroda Literacka im. Ks. Jana Twardowskiego 2014


3 czerwca, w Sali Koncertowej Pałacu Sokoła,  prezydent Pruszkowa, Jan Starzyński wręczył doroczną nagrodę literacką im. Ks. Jana Twardowskiego



Nagroda ta przyznawana jest za najlepszy tom poezji roku poprzedzającego jej wręczenie, a w 2014 roku został nią uhonorowany Przemysław Dakowicz – za tom pod tytułem Łączka.


Kapituła Nagrody w składzie:

Tomasz Burek – krytyk literacki,

Wojciech Kaliszewski – krytyk literacki, historyk literatury,

Grzegorz Zegadło – dyrektor Książnicy Pruszkowskiej im.  Henryka Sienkiewicza,

Jan Rodzim – wydawca poezji ks. Jana Twardowskiego,

Stanisław Grabowski – sekretarz Kapituły, wydawca poezji ks. Jana Twardowskiego

ks. Janusz A. Kobierski – przewodniczący Kapituły, poeta

wyróżniła także  książki następujących autorów:

Adam Waga (to pseud. lit. Klemensa Górskiego) „Chromając”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013

Teresa Tomsia „Co było, co jest”, Biblioteka Telgte, Poznań 2013

Bogdan Jaremin  „Tam i tu”, Biblioteka „Toposu”, Sopot 2013

Mirosław Dzień „Linia”, Biblioteka „Toposu”, Sopot 2013

Piotr Mitzner „i po kropce”, Dom Wydawniczy tchu, Warszawa 2013

Grzegorz Łatuszyński „Własną drogą”, OW Agawa, Warszawa 2013

 


Wieczór uświetniła recytacja wierszy Laureata Nagrody Honorowej za 2012 rok, Jarosława Zielińskiego w wykonaniu Grupy Teatralnej Studio2 MDK Pruszków.

Kilka słów o poezji ks. Jana Twardowskiego powiedział Wojciech Kaliszewski,

natomiast Laudację na cześć Laureata wygłosił Tomasz Burek.

Uroczystość prowadził ksiądz Janusz Kobierski – przewodniczący Kapituły.

 

 

————————-

Szczątki wrośnięte w ziemię, splecione w nierozerwalny, krwawy węzeł — czaszki, kości rąk i nóg, żebra i paliczki lub to, co z nich zostało. Doły płytkie i ciasne. Na jednej z fotografii szkielet zamordowanego leży tuż pod powierzchnią ziemi, a to, co zostało z jego dłoni opiera się o róg dołu, tak jakby zmarły chciał powstać, jakby pragnął wyzwolić się z więzienia, wyjść z ukrycia. To jest pierwsza, najgłębsza, ukryta warstwa powązkowskiej „Łączki”, jej semantyczny fundament.

W latach pięćdziesiątych na „Łączkę” nawieziono grubą warstwę ziemi i gruzu. W ten sposób — wydawało się, nieodwracalnie — przysypano, zagruzowano tamtą niewygodną przeszłość. To była druga warstwa — ziemia i gruz. Warstwa maskująca. Narosła na niej warstwa trzecia — tyleż materialna, co symboliczna: cmentarne wysypisko. W ten sposób dopełniała się miara poniżenia, a tamta zadana w ukryciu śmierć zyskiwała wymiar ewangelicznej ofiary — wszak ziarno, zanim wyda plon, musi wniknąć w ziemię i obumrzeć.

Prace wykopaliskowe i identyfikacyjne prowadzone na terenie „Łączki” w ostatnich latach to początek długiego procesu odzyskiwania pamięci przez polską wspólnotę. Przywracanie tożsamości bezimiennym szczątkom oznacza także zdarcie masek z twarzy tych, którzy przez dziesięciolecia podawali się za patriotów i „zbawców ojczyzny”, jest równoznaczne ze spojrzeniem w prawdziwe, niezmistyfikowane oblicze komunizmu w Polsce.

Czy będziemy w stanie sprostać temu wyzwaniu, przed którym stawia nas nasza własna przeszłość? Czy zdołamy doprowadzić do końca proces rekonstruowania naszej zgruchotanej tożsamości? Co możemy dać oprócz wielkich słów i symbolicznych gestów?

Cokolwiek by to miało być, pamiętajmy, byśmy wzrok mieli utkwiony w „Łączce”.

Bo „Łączka” to Polska. Bo Polska to „Łączka”.

 

Przemysław Dakowicz, fragmenty eseju Łączka. Wstęp do semantyki miejsca

Fot. Tomasz Malczyk – Głos Pruszkowa