Wypożyczalnia odtwarzaczy cyfrowej książki mówionej dla osób niewidomych i słabowidzących – Edycja 2016

 

P  O  L  E  C  A  M  Y

darmowy eBook fantasy do pobrania

Książnica Pruszkowska korzysta ze środków Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

PIOSNKI NIEUCZONE

Piosnki nieuczone

Ogólnopolski Konkurs Poetycki


Plon XI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. C.K. Norwida

ISBN 978-83-62144-21-1


Piotr Mitzner

Jest dobrze, w każdym razie u nas, w poezji

W tym roku w naszym Konkursie wzięło udział blisko 330 autorów, czyli więcej niż w ubiegłych latach. Może to w ogóle przyszedł czas szczególnego urodzaju w poezji. Do nagród literackich zgłoszono również ponoć rekordową ilość książek, a do poetyckich – średnio 150 tomików wydanych w 2012. Cieszymy się, choć malkontenci, ludzie prozaiczni załamują ręce: i na cóż tylu poetów, co za marnotrawstwo papieru. To oczywiście narzekania niesłuszne. Po pierwsze, mimo słabego przyrostu naturalnego, jesteśmy dość licznym narodem i 150 poetów nie zdeprawuje lirycznie 39 milionów zdrowych obywateli, co najwyżej kilkuset ewentualnych czytelników – bo o takiej skali zjawiska możemy mówić.
Trudna jest inna kwestia: konieczność oceniania, eliminacji. Z tym problemem, jak z egzaminami w szkolnictwie nikt sobie dotychczas nie poradził. Tak być musi, nie ma innego wyjścia. Chodzi tylko o to, by nie czynić z konkursów i przyznawania nagród literackich sensacji, do czego skłonność mają media. Moje ulubione formuły brzmią następująco: „w finale nagrody walczyć będą książki Iksa i Igreka” albo nawet: „walczyć będzie Iksa i Igrekiem”. Jak sobie wyobrażam posturę fizyczną niektórych autorów i uruchamiam wyobraźnię, ciarki chodzą po plecach.
Dlatego nie ekscytujmy się i nie panikujmy.
Wracając do naszego Konkursu. Tekstów wpłynęło dużo i czytało się je z ogromnym zainteresowaniem, często z tym dreszczykiem, jaki towarzyszy obcowaniu ze znakomitą poezją: kunsztowną, mądrą, inteligentną. Wielu poetów zrobiło na mnie ogromne wrażenie swoim talentem i osobowością. Zaskakiwali odkrywczością, której brak mi nieraz u tych z najwyższych pięter literackiej piramidy.
Paradoksalnie, może właśnie dlatego nie mogliśmy się zdecydować na przyznanie pierwszej nagrody, że, jak to się mówi, poziom był wyrównany. Ale wyrównany wzwyż.
Bywały lata, gdy wydawało się, że już nie pojawią się odkrywcze wiersze, wypływające z inspiracji Norwidem. Okazuje się, że, szczególnie w literaturze, nie należy tracić nadziei i cierpliwości. Oto znów poeci porywają się na ciekawe parafrazy wierszy patrona, nawet na polemiki.
To pozwala myśleć, że spotkamy się znów, za rok.        I